Sytuacja wewnetrzna w Iranie (Policy Paper FAE), Analizy FAE
[ Pobierz całość w formacie PDF ]
P
OLICY
P
APERS
Nr 3/2010
___________________________________
Tomasz OTŁOWSKI
SYTUACJA
WEWNĘTRZNA W IRANIE
Warszawa, 20 stycznia 2010 roku
Według wieloźródłowych informacji, w Iranie coraz wyraźniej narasta napięcie
przed zbliŜającą się 31. rocznicą rewolucji islamskiej (przypadającą, według kalendarza
chrześcijańskiego, w dniu 8 lutego). Opozycja skupiona wokół Mir Husajna
Mousawiego, przegranego kandydata w ubiegłorocznych wyborach prezydenckich,
planuje zorganizowanie kolejnych demonstracji w czasie obchodów rocznicy rewolucji.
Część źródeł „zbliŜonych do opozycji” informuje nawet o moŜliwym wezwaniu do
strajku generalnego, w proteście przeciwko polityce rządu Mahmuda AhmadineŜada i
represjom stosowanym przez władze wobec opozycji podczas i po zakończeniu
niedawnej fali zamieszek, w grudniu ub. roku.
Te oraz inne podobne informacje są natychmiast – i całkowicie bezkrytycznie –
podchwytywane i powielane przez zachodnie media, które wyolbrzymiają siłę opozycji i
wieszczą rychły juŜ upadek reŜimu ajatollahów. Doszło do tego, Ŝe na Zachodzie często
wręcz porównuje się aktualną sytuację społecznopolityczną w Iranie z tym, co działo się
w tym kraju w ostatnich miesiącach rządów szacha ponad trzy dekady temu. Paralele
takie są jednak z gruntu bezzasadne, a nadzieje na szybki upadek teokracji irańskiej
płonne.
Słabość opozycji
Od czasu pierwszej wielkiej fali demonstracji społecznych, skierowanych
przeciwko władzom Iranu, do których doszło po prawdopodobnym sfałszowaniu
wyborów prezydenckich w czerwcu ub. roku, kondycja ruchów i ugrupowań
sprzeciwiających się aktualnemu politycznemu
status quo
islamskiej republiki
nie uległa znaczącej poprawie. Tak, jak ocenialiśmy pół roku temu
(
www.kwasniewskialeksander.pl/attachments/FAE_POLICY_PAPER_Sytuacja_w_Iran
ie.pdf
), opozycja skupiona wokół Mir Husajna Mousawiego wciąŜ jest politycznie słaba,
niespójna i zbyt wewnętrznie zróŜnicowana, aby stanowić dla reŜimu rzeczywiste
zagroŜenie. Pomimo intensywnych wysiłków i zaangaŜowania, ugrupowaniom
opozycyjnym nie udało się w minionych miesiącach dotrzeć ze swoją wizją i oceną
rzeczywistości społecznopolitycznej Iranu do szerszej opinii publicznej kraju. Dotyczy
to szczególnie uzyskania dostępu do tej części społeczeństwa irańskiego, która Ŝyje na
prowincji, z dala od większych ośrodków miejskich będących tradycyjnie ostoją nurtów
2
politycznych kontestujących jeśli nie islamską republikę jako taką, to co najmniej jej
„błędy i wypaczenia”. Szczególnie wart podkreślenia w tym kontekście jest fakt, iŜ wokół
Mousawiego – będącego niewątpliwie ikoną całego ruchu opozycyjnego – skupili się
obecnie zarówno przedstawiciele nurtów politycznych dąŜących jedynie do moralnej i
politycznej odnowy republiki w ramach istniejącego ustroju islamskiej (do których zalicza
się i sam Mousawi), jak teŜ tych chcących radykalnych zmian ustrojowych, włącznie z
obaleniem reŜimu ajatollahów. W dłuŜszej perspektywie taki taktyczny sojusz, wynikający
aktualnie z walki ze wspólnym przeciwnikiem (tj. władzami państwa) nie ma jednak
Ŝadnych szans na przetrwanie. RóŜnice w fundamentalnych kwestiach o strategicznym
charakterze są między oboma nurtami „ruchu zielonych” zbyt wielkie. Pierwsze oznaki
rozdźwięków między nimi widać juŜ było zresztą podczas ostatniej fali zamieszek, w
czasie obchodów Aszury.
Obraz irańskiej opozycji i jej celów, jaki istnieje na Zachodzie – głównie dzięki
zalewowi zachodnich mediów przez amatorskie zdjęcia i filmy z Iranu, wykonywane
telefonami komórkowymi i przesyłane pocztą elektroniczną – to głównie hasła
antyreŜimowe czy wręcz antyislamskie. Jest to jednak zafałszowana perspektywa. To, co
widać w zachodnich mediach dzięki nowoczesnym narzędziom komunikacji i łączności,
wykorzystywanej przez protestujących Irańczyków – to jedynie miraŜ, nie
odzwierciedlający w pełni ani faktycznej sytuacji społecznopolitycznej w Iranie, ani teŜ
rzeczywistej siły opozycji i skali jej protestów.
To, co faktycznie moŜna dziś powiedzieć o irańskiej opozycji, nie powinno
napawać optymizmem zwolenników rychłego obalenia rządów duchowieństwa w
Teheranie. Przede wszystkim, opozycja irańska wciąŜ ma charakter elitarny, nie zaś
masowy – patrząc realnie, skupia póki co niemal wyłącznie inteligencję, część studentów
z największych miast (tj. największych ośrodków akademickich kraju), intelektualistów i
elity kulturalne, a takŜe nielicznych przedstawicieli klasy średniej. Jej uosobieniem i
symbolem jest na razie niemal wyłącznie północny Teheran – bogaty i jak na warunki
irańskie kosmopolityczny. Tymczasem, aby móc skutecznie wywrzeć presję na rządzącej
konserwatywnej ekipie w celu wymuszenia jakichkolwiek zmian politycznych czy choćby
personalnych w państwie, niezbędne jest uzyskanie szerszego poparcia mas, zwłaszcza
klasy średniej (
Bazaru
), a takŜe środowisk wywodzących z kręgów władzy
3
(duchowieństwa, aparatu bezpieczeństwa itd.) wraz z ich wpływowymi
przedstawicielami. Nigdy i nigdzie w historii Ŝadna rewolucja nie odniosła sukcesu, nie
angaŜując szerokich mas społecznych i nie przeciągając na swoją stronę części
dotychczasowego establishmentu. To ostatnie jest w aktualnej sytuacji wewnętrznej
Iranu niemoŜliwe – przywódca państwa i najwyŜszy autorytet duchowy i polityczny,
ajatollah Ali Chamenei, jednoznacznie i zdecydowanie opowiedział się po stronie
obecnego prezydenta. Dla irańskiej klasy politycznej oznacza to, Ŝe kaŜde publiczne
poparcie udzielone Mousawiemu i jego ruchowi równoznaczne byłoby z faktycznym
podwaŜeniem autorytetu NajwyŜszego Przywódcy i zakwestionowaniem fundamentalnej
dla irańskiej teokracji zasady
welajate fakih
. W tym kontekście warto odnotować, Ŝe taki
obrót spraw wpływa takŜe niewątpliwie na radykalizację postawy i planów Mousawiego –
skoro i tak juŜ nie podporządkował się stanowisku Przywódcy i wystąpił przeciwko jego
autorytetowi, to nie ma juŜ obecnie wiele do stracenia.
Osobiste i jednoznaczne zaangaŜowanie A. Chamenei po stronie rządu wpływa
teŜ zapewne na fakt, Ŝe opozycja irańska nie jest w stanie zmobilizować szerszego
poparcia społecznego, zwłaszcza klas średnich. Oprócz autorytetu Przywódcy, składa się
na to jeszcze kilka innych czynników, jak wspomniany juŜ brak jednolitego, czytelnego
programu i planu politycznego („o co tak naprawdę walczymy?”) oraz ograniczone
moŜliwości organizacyjne, zwłaszcza propagandowe.
Ten ostatni aspekt takŜe przemawia na rzecz tezy, Ŝe obecne protesty w Iranie nie
mają póki co szans na doprowadzenie do głębszych zmian politycznych czy ustrojowych.
Dotychczasowe demonstracje opozycyjne były słabo zorganizowane i zaplanowane,
będąc w istocie serią zwoływanych
ad hoc
(często przy uŜyciu elektronicznych narzędzi
komunikacji), spontanicznych zgromadzeń przeciwników obecnych władz. Bardzo
szybko rozbijane przez siły bezpieczeństwa, demonstracje te przeradzały się w
chaotyczne starcia, w których najczęściej najaktywniejszą rolę po stronie opozycji
odgrywały elementy radykalne lub wręcz kryminalne, nie mające wiele wspólnego z
jakąkolwiek strategią polityczną i planami opozycji. Relacje z dotychczasowych
protestów sugerują teŜ, Ŝe władze po mistrzowsku wykorzystują organizacyjne i
logistyczne bolączki opozycji, dokonując licznych prowokacji, których celem jest
zdezorganizowanie aktywności „zielonych” i ukazanie ich w negatywnym świetle. Nie
4
moŜna przy tym wykluczyć i takiej ewentualności, Ŝe władzom zaleŜy takŜe na
sprowokowaniu opozycji (lub jej elementów) do gwałtownych reakcji, które dałyby
reŜimowi pretekst do radykalnych rozwiązań siłowych.
Determinacja reŜimu
Władze w Teheranie, pomimo swej dotychczasowej relatywnie korzystnej sytuacji
w konfrontacji z opozycją, są najwyraźniej zdecydowane ukrócić w zarodku wszelkie
dalsze protesty, nie czekając na ich samoczynne wyciszenie z biegiem czasu. Strategia
taka wynika zapewne z kilku przyczyn. Po pierwsze, Iran znajduje się obecnie w
kluczowym momencie dyplomatycznej batalii wokół swego programu nuklearnego.
Wewnętrzne niepokoje, odbierane na świecie jako dowód słabości i niestabilności władz,
mogą więc – w ocenie Teheranu – powodować wzmocnienie presji na Iran, pogarszając
jego pozycję w rozgrywce z mocarstwami.
Po drugie, dalsze utrzymywanie się wzburzenia społecznego mogłoby, w
przypadku nałoŜenia przez wspólnotę międzynarodową sankcji ekonomicznych na Iran,
zaowocować eskalacją negatywnych postaw i nastrojów, przysparzając władzom znacznie
powaŜniejszych niŜ obecne problemów. Sytuacja ekonomiczna kraju jest i tak od
dłuŜszego czasu niekorzystna, co juŜ powoduje napięcia społeczne; sankcje tylko
pogorszyłyby sprawę i w połączeniu z kryzysem politycznym mogłyby wywołać
powaŜną destabilizację państwa.
Po trzecie wreszcie, patrząc z perspektywy geopolitycznej, Iran od zawsze miał
problemy ze swymi niestabilnymi peryferiami, zdominowanymi przez obce Ŝywioły
etniczne, skłonne (jak Kurdowie, BeludŜe czy Arabowie) do wykorzystywania kaŜdego
osłabienia perskiego centrum państwa dla podnoszenia własnych Ŝądań
separatystycznych. Nasilenie się ewentualnych ruchów secesjonistycznych na obrzeŜach
państwa jest zaś z pewnością ostatnią rzeczą, jakiej chciałaby obecna ekipa rządząca w
Teheranie.
Widać więc wyraźnie, Ŝe kwestia szybkiego przywrócenia porządku i spokoju
społecznego w kraju nabiera więc wymiaru bezpieczeństwa narodowego w jego
najszerszym aspekcie.
5
[ Pobierz całość w formacie PDF ]